U progu Wielkiego Tygodnia świętowania najświętszych tajemnic naszej wiary – Męki, Śmierci i Zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa zapraszamy do lektury krótkiego opracowania na temat zwyczajów liturgicznych w przedsoborowej liturgii cystersów, celebrowanych w tych najświętszych dniach. Poniższy tekst został przygotowany na potrzeby naszej witryny internetowej i nie pretenduje do miana opracowania naukowego, natomiast stanowi pewien szkic, który może być z powodzeniem rozwinięty i pogłębiony. W jego przygotowaniu obficie czerpano z publikacji „Życie liturgiczne w klasztorach cysterskich przed Soborem Watykańskim II”, autorstwa ks. Kazimierza Matwiejuka.
 
Niedziela Palmowa

Wielki Tydzień rozpoczyna Niedziela Palmowa, czyli Niedziela Męki Pańskiej. W tym dniu w cysterskich opactwach odbywała się procesja z palmami, której przewodniczył opat. Przed tercją błogosławił wodę, zaś po jej zakończeniu wypowiadał orację benedykcyjną i trzymając pastorał w dłoni, kropił palmy wodą święconą. Chór rozpoczynał śpiew antyfony: Pueri hebreorum – dzieci hebrajskie, zaś zakrystianin w tym czasie przekazywał palmy mnichom, nowicjuszom i konwersom. W tym czasie formowała się procesja, na czele której szedł diakon z krzyżem, następnie opat, mnisi i nowicjusze, wreszcie konwersi. Procesja miała stacje, które wyznaczały poszczególne antyfony: przy dormitorium rozbrzmiewała: Collegerunt – zebrali się; przy refektarzu: Unus autem – jeden zaś; w drodze do kościoła mnisi śpiewali antyfonę: Quid facimus, quia – co uczynimy, ponieważ. Podczas śpiewu: Ave Rex noster – witaj, nasz Królu; wszyscy zbliżali się do krzyża, padali na kolana i rękami dotykali ziemi. Przed drzwiami świątyni, diakon, wcześniej zakładając stułę i prosząc opata o błogosławieństwo, proklamował Ewangelię o wjeździe Jezusa do Jerozolimy. Po jej zakończeniu dwóch kantorów rozpoczynało śpiew: Gloria, laus – chwała, cześć; po którym opat intonował responsorium: Ingrediente Domino – wychodząc naprzeciw Panu, podczas którego otwierano zamknięte wcześniej drzwi i wchodzono do kościoła. Diakon odsłonięty krzyż procesyjny ustawiał w prezbiterium, gdzie miał pozostać aż do komplety, plamy złożone na stopniach ołtarzowych zbierał zakrystianin. Procesja miała taką rangę, iż nie mogli w niej uczestniczyć żadni goście, wyjątki czyniono jedynie dla królów i biskupów.
 
Wielki Czwartek

Wielki Czwartek był w starożytności dniem pojednania grzeszników, wszyscy mnisi w tym dniu korzystali z sakramentu pokuty. Czas na spowiedź był między prymą a Eucharystią, którą celebrowano szczególnie uroczyście, nie stosowano przyklękania, zaś wszyscy mogli przystąpić do Komunii św. przy głównym ołtarzu. Nie celebrowano w tym dniu indywidualnych Mszy św., Mszy o Matce Bożej, ani Mszy za zmarłych.

Po zakończeniu seksty, furtian przed drzwiami klasztoru, spośród zebranych tam biednych, wybierał tyle osób, ile liczyła liczba mnichów w konwencie i wprowadzał ich do klasztoru po zakończeniu nony. W krużgankach odbył się obrzęd obmycia im nóg (mandatum), nawiązujący do obmycia nóg Jezusa w Betanii. Mnich odpowiedzialny za gości, przygotowywał ciepłą wodę i ręczniki, zaś konwersi pomagali ubogim zdjąć obuwie. Opat dokonujący obrzędu, podobnie jak Jezus przepasywał się prześcieradłem i obmywał a następnie całował nogi dwunastu ubogim; pozostałym nogi myli inni mnisi. Oni też obdarowywali ubogich pieniędzmi, które otrzymywali od ekonoma. Mnich podając jałmużnę klękał przed obdarowanym i całował go w rękę. Wszyscy ubodzy byli następnie zapraszani na posiłek, wchodzą do refektarza myli ręce wodą, którą podawał im opat.

Tego samego dnia, po południu, sprawowano nieszpory, po których następował obrzęd obmycia nóg wszystkim obecnym w klasztorze braciom. Miał on nawiązywać do gestu wykonanego przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy. Na głos kołatki, mnisi zajmowali miejsce w krużgankach w równych rzędach. Miejsce przeznaczone dla opata podczas tego obrzędu zajmował przeor. Opat podczas sprawowania obrzędu jemu oddawał cześć, ilekroć przed nim przechodził.

Obrzęd mandatum rozpoczynał się od śpiewu antyfony: Dominus Jezus – Pan Jezus; opat i jego pomocnicy, przepasani prześcieradłami myli nogi dwunastu przedstawicielom wspólnoty: czterem mnichom, czterem nowicjuszom i czterem konwersom. Na koniec pomocnicy myli nogi sobie nawzajem, zaś starszy z nich umywał nogi opatowi, młodszy natomiast je wycierał. W tym czasie przeor opuszczał miejsce opata i kontynuował obrzęd w stosunku do pozostałych braci. Na zakończenie czytano perykopę „Ante diem fes tum Paschae – w przeddzień święta paschy”. W tym dniu Modlitwę na zakończenie dnia celebrowano ściszonym głosem.

Wielki Piątek

W Wielki Piątek, po jutrzni, mnisi udawali się do dormitoriów i tam zdejmowali buty. Na dźwięk kołatki ponownie gromadzono się w chórze, gdzie odmawiano prymę; po niej, krocząc za opatem, udawano się do kapitularza, gdzie recytowano pozostałe części psalmodii. Uzyskany ten sposób czas wolny mnisi mogli wykorzystać według swojego uznania.

Po celebrowanej ok. 14.00 nonie, opat i asysta w szatach liturgicznych, boso i w inny sposób, niż zazwyczaj, wysłuchiwali czytań liturgicznych. Czytano „In tribulatione sua – w swojej udręce”, po czym następował tarktus. Po nim oracja: Deus a quo et Iudas – Panie, od którego i Judasz; lektor odczytywał drugie czytanie „Dixit Dominus ad Moysen et Aaron – Pan powiedział do Mojżesza i Aarona”, opuszczając tytuł czytania. Po nim śpiewano traktus: Eripe me, Domine – wybaw mnie, Panie. Czytano też opis Męki Pańskiej, po którym następowała uroczysta modlitwa powszechna.

Przed prezbiterium odbywała się adoracja krzyża. Wniesiony przez dwóch prezbiterów lub diakonów był ustawiany na środku. Następnie kantorzy wykonywali trzykrotnie, po grecku, śpiew „Święty Boże – Agios o Theos”. Dopiero po odśpiewaniu tego Tryshagionu odsłaniano krzyż. Adoracja odbywała się poprzez padnięcie na twarz przed krucyfiksem, krótką modlitwę i ucałowanie go. Pierwszy czynił to opat i asysta, po nich podchodząc dwójkami pozostali mnisi, nowicjusze i konwersi. Potem następował obrzęd Komunii św. Po jej zakończeniu mnisi opuszczali kościół. Wtedy też mogli założyć swoje obuwie.
 
Wigilia Paschalna

W Wigilię Paschalną przygotowywano świece do pobłogosławienia. Wtedy też pokazywano tablicę, na której byłą umieszczona data następnych świąt. Ogłaszanie terminu świąt było czynnością symboliczną, która miała wskazywać na przenikanie się czasu i życia ludzkiego. Po celebracji seksty przygotowywano ołtarz, zaś po nonie opat i asysta zakładali szaty liturgiczne. W prezbiterium stawiano dodatkowy pulpit, na którym był położony Ewangeliarz. Na głos kołatki mnisi gromadzili się w chórze. Liturgię Wigilii Paschalnej rozpoczynała procesja do ołtarza. Na jej czele szedł mnich z mocno rozżarzonymi węglami w kadzielnicy. Ten ogień błogosławił opat stojąc na stopniu prezbiterium, kropił go też wodą pobłogosławioną. Diakon dokonywał obrzędu błogosławienia paschału, po czym był on umieszczany na specjalnym świeczniku. Diakon z Ewangeliarza wykonywał uroczysty śpiew pochwały paschału, na słowa „rutilas ignis accendit – zapłoną jaśniejący ogień” zapalano paschał, który płonął aż do komplety.

Po benedykcji paschału następowały czytania biblijne, które wykonywali starsi mnisi. Kolejnym elementem celebracyjnym była litania do wszystkich świętych. Śpiewali ją dwaj kantorzy, stojąc przed stopniem ołtarza. Mnisi włączali się w ten litanijny śpiew, wykonując aklamację. Na słowa „peccatores, te rogamus audi nos – my grzeszni Ciebie, Boga, prosimy” opat i asysta udawali się do zakrystii i przygotowywali się do celebracji Eucharystii. Przy końcowych wezwaniach litanijnych od pobłogosławionego ognia zapalno trzy lampy i dwie świece ołtarzowe. Do ołtarza podchodził opat z asystą i rozpoczynał Eucharystię. Podczas hymnu Gloria, od słów „Domine, Deus rex caelestis – Panie Boże, Królu nieba” uderzano w dzwony. Wybrzmiewało Credo i paschalna prefacja: Te quidem, Domine, omni tempore, oraz Alleluja. W tej celebracji opuszczano „Agnus Dei – Baranku Boży”. W Wigilię Paschalną – królową wszystkich wigilii nie wolno było celebrować Mszy św. prywatnie.

Pierwsze trzy dni oktawy Wielkanocy były w klasztorze dniami wolnymi od pracy. Były przeznaczone na czytanie duchowne i świętowanie radości chwalebnego zmartwychwstania Jezusa. W wymiarze liturgicznym były to dni o randze świąt apostołów.

Wielkanoc, rozumiana przez mnichów cysterskich jako „uroczystość nad uroczystościami”, bo tak nazywało ją zakonne martyrologium, oraz cały okres paschalny, który rozpoczynała; była dla mnichów czasem duchowej pociechy, radości serca i głębokiej wdzięczności za zbawienie, które stało się udziałem ludzi dzięki ofierze Jezusa. W sprawowanych czynnościach liturgicznych jest obecny On sam, będąc pośród swojego ludu. Komunia Osób, do której Bóg nas wzywa rozpoczyna się już na ziemi, podczas świętych czynności liturgicznych.

oprac. fr. Bruno OCist
 
 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl