,,Hic est fratrum amator qui multum orat pro populo suo – To jest przyjaciel braci, człowiek wielkiej modlitwy za lud”

[z oficjum nieszporów ku czci św. Pasterzy]

 

W niedzielę, 19 maja 2019 r. brat Justyn Hajkowski złożył śluby uroczyste wobec Boga i wszystkich Jego Świętych, aby stać się człowiekiem ofiary i milczenia – w opuszczeniu aktywności tego świata i w modlitewnym zwróceniu się do żywego Boga.

 

,,Ukochani w Panu!” - pisał przed wiekami św. Amoniusz - ,,Wiedźcie, że z powodu grzechu nie można poznać Boga, jeżeli człowiek nie oddali się od ludzi i od spraw tego świata. Ale wtedy spotyka swojego przeciwnika, który stawia mu opór, lecz on z nim walczy i go zwycięża. Ponadto musi niekiedy walczyć także ze sobą. Jednak w końcu Bóg zamieszkuje w duszy i zamienia jej smutek w radość i wesele. (…) Ale ci, którzy są posłani przez Boga, nie opuszczają tak chętnie otaczającego ich milczenia ciszy. Wiedzą, że daje im ono moc Bożą. Chcą być posłuszni Stwórcy, idą więc działać wśród ludzi za Jego przykładem: bo i Syn został z nieba posłany przez Ojca, aby leczyć wszystkie ludzkie słabości i niemoce”. Powołanie mnisze oznacza wyjście z przyjacielskiej wspólnoty z Chrystusem i stanie się także przyjacielem dla wszystkich braci i sióstr. Najgłębszym aktem tej przyjaźni z ludźmi jest rozmodlone zanoszenie w modlitwie wszystkich tych ludzi, wszystkich ich trosk, cierpień, nadziei i radości przed oblicze Boga Najwyższego: ,,hic est fratrum amator qui multum orat pro populo suo”. W ów Dzień Pański brat Justyn solennie odpowiedział na to powołanie.

 

Po jutrzni nasz kleryk otrzymał do ojca opata Eugeniusza to samo pytanie, jakie zostało mu zadane na samym początku drogi mniszej. Na usłyszane słowa: ,,Czego pragniesz?”, niezmiennie brat Justyn odpowiedział: ,,Miłosierdzia Bożego i Zakonu”. Widoczną konsekwencją tych słów, stało się poświęcenie przez ojca opata kukulli - ,,szlachetnej szaty, którą święci nasi Ojcowie nakazali nosić wyrzekającym się świata na znak niewinności i pokory”.

 

Swoją profesję wieczystą br. Justyn włączył w Ofiarę eucharystyczną, ażeby – jak to wypowiedział o. opat czytając Kanon rzymski – Bóg w Trójcy jedyny sprawił, ,,aby nasz brat, który dzisiaj dzięki Twej łasce ofiarował Tobie swoje życie, mógł wejść do radości wieczystej Paschy, gdy Twój Syn powróci w chwale”. Mszy Św. przewodniczył ojciec opat Eugeniusz, a przy ołtarzu Pana stanęli również ojcowie franciszkanie z Wyższego Seminarium Duchownego w Panewnikach: o. rektor dr August Smyczek OFM, prorektor seminarium o. dr Olgierd Paszkiewicz OFM, o. magister dr Przemysław Woźniak  oraz o. prof. Sławomir Ledwoń OFM. W koncelebrze uczestniczyli kapłani z naszego opactwa – na czele z o. przeorem Tymoteuszem, o. podprzeorem Kajetanem, o. magistrem Wincentym, o. proboszczem Zachariaszem oraz o. Cherubinem. Koncelebrował również o. dr hab. Jan Strumiłowski z Jędrzejowa. Prezbiterzy modlili się, aby br. Justyn doskonalił się w naśladowaniu Chrystusa, który ,,ludzi czystego serca nazwał błogosławionymi, a swoim życiem uczył osiągać szczyty czystości. On zawsze pragnął pełnić Twoją wolę i stawszy się dla nas posłusznym aż do śmierci, oddał się Tobie w doskonałej ofierze. On wezwał do gorliwej służby Twojemu majestatowi tych, którzy ze względu na Ciebie wyrzekają się wszystkiego na ziemi, i zapewnił ich, że znajdą skarby w niebie” (prefacja na śluby zakonne).

 

Po homilii, którą wygłosił o. opat, nastąpił obrzęd ślubów uroczystych. Św. Benedykt, kreśląc ich formę, odwoływał się w symbolice do katechumenatu i samego sakramentu chrztu. W klasztorze, tym pierwszym okresem miał być nowicjat (dawniej nie praktykowano ślubów czasowych, ale od razu po nowicjacie składano śluby wieczyste), a śluby, będące przyjęciem do wspólnoty braci, stawały się ''powtórnymi narodzinami'' (por. J 3, 3n). Bowiem już przez chrzest każdy chrześcijanin jest powołany, aby wraz z Chrystusem umrzeć dla świata, zostać pogrzebanym i wskrzeszonym do nowego istnienia i życia w Chrystusie.

 


Br. Justyn trzykrotnie potwierdził swoją wolę doskonałego pójścia za Chrystusem i całkowitego poświęcenia się Bogu. Ślubował wierne zachowanie nakazów Ewangelii i Reguły, aby kroczyć wąską i ciasną drogą, którą pokazuje tradycja Zakonu, przyrzekając swoją stałość, przemianę obyczajów i posłuszeństwo według Reguły świętego Ojca naszego Benedykta. Następnie padając na twarz, rozległa się w świątyni litania do Wszystkich Świętych. Nie był to jedyny moment podkreślający łączność z Kościołem triumfującym, ponieważ w formule profesji, mnich swoje śluby składa wobec Boga i wszystkich Świętych Jego, których relikwie znajdują się w danym opactwie. Następnie br. Justyn odczytał i podpisał dokument, którego sporządzenie nakazuje Reguła: ,,Niech sporządzi dokument, o tym trwałym przyrzeczeniu, powołując się na imię świętych, których relikwie są w kościele i na imię obecnego opata. Dokument ten ma napisać własną ręką, gdyby zaś nie umiał pisać, niech inny przez niego uproszony napisze, a on sam ma znakiem podpisać i własną ręką położyć ma ołtarzu” (RB 58, 18 – 20). Cyrograf położył pod korporałem, na którym sprawowana była najświętsza Ofiara, aby włączyć się w śmierć krzyżową Chrystusa, poprzez dodanie do darów Kościoła – chleba i wina –  ofiarę z siebie samego.

 

Po złożeniu dokumentu, br. Justyn skierował prośbę do Boga o pomoc w wypełnieniu złożonych przyrzeczeń, trzykrotnie powtarzając słowa: ,,Przyjmij mnie Panie, według Twojej obietnicy, a żył będę i nie zawiedź nadziei mojej”. Zwrócił się również do ojca opata i profesów wieczystych z prośbą o modlitwę. Po tym, zgromadzona wspólnota śpiewem psalmu 51 wzniosła swe błaganie do Boga o miłosierdzie nad neoprofesem, aby Stwórca oczyścił i przygotował jego serce do przyjęcia darów Ducha Św. Potem nastąpił najważniejszy moment obrzędu – modlitwa konsekracyjna - w której Kościół potwierdził śluby zakonne. Zewnętrznym znakiem wieczystego oddania się Bogu było nałożenie kukulli. Po obrzędzie ślubów uroczystych, rozpoczęto liturgię eucharystyczną.

 

Po Mszy Św. zgromadzeni, wyszedłszy na krużganek, składali życzenia neoprofesowi. Następnie udano się na posiłek do refektarza, który szczelnie wypełni się przybyłymi gośćmi. Mogli się oni delektować tradycyjnym rosołem, różnymi rodzajami mięs i sałatek, a na deser podano ciasta i ulubiony deser br. Justyna – lody.


 


Z okazji ślubów uroczystych pragniemy złożyć naszemu współbratu Justynowi najserdeczniejsze życzenia - przede wszystkim doskonałości chrześcijańskiej, aby wciąż stawał się ,,Ambulaverunt cum Deo” - ,,Chodzącym z Bogiem”, uzupełniając życzenia słowami Tomasza Mertona: ,,Mylne jest mniemanie, że treścią życia mnichów jest modlitwa publiczna. Mnich modli się istotnie za wszystkich ludzi i za cały Kościół. Ale to nie jest jedyna ani nawet główna racja jego egzystencji. A jeszcze mniej usprawiedliwia swoje istnienie nauczając, pisząc, studiując Pismo Św. lub śpiew gregoriański albo uprawiając ziemię i hodując bydło. Na świcie jest wiele krów i hodowla ich obchodzi się doskonale bez mnichów. Niewątpliwie, powołanie zakonne daje świadectwo transcendencji Boga, głosząc całemu światu, że On ma prawo wybrać niektórych ludzi do życia wyłącznie dla Niego. (…) Jedyna rzecz, która sprawia, że mnich jest naprawdę mnichem to właśnie to nieodwołalne zerwanie ze światem i z wszystkim, co do niego należy, aby w samotności szukać Boga”. 



Tekst i zdjęcia - fr. W.M.

 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl