We wspomnienie Matki Bożej Różańcowej – 7 października 2017 r. wąchoccy nowicjusze – br. Antoni, Wawrzyniec i Cyprian, pod opieką o. magistra Wincentego, uczestniczyli w ogólnopolskiej akcji ,,Różaniec do granic”. Kościołem stacyjnym, który został wybrany przez cystersów, była świątynia p.w. św. Wojciecha w Szczawnicy, a punktem modlitwy różańcowej stało się dawne przejście graniczne w Pieninach, nad samym brzegiem Dunajca.
Dzień, w którym odbyła się owa inicjatywa, nie został wybrany przypadkowo. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej zostało ustanowione na pamiątka zwycięskiej bitwy pod Lepanto, gdzie flota chrześcijańskiej Świętej Ligi pokonała liczniejsze wojska imperium osmańskiego. „Non virtus, non arma, non duces, sed Mariae Rosiae victores nos fecit” [Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maria różańcowa uczyniła nas zwycięzcami] – napisali Wenecjanie na ścianach kaplicy, wzniesionej jako ex voto za to cudowne zwycięstwo.
Akcja ,,Różaniec do granic'' rozpoczęła się Eucharystią o godz. 11. Szczawnicki kościół wypełniony był ponad miarę – w neogotyckiej świątyni zgromadziło się bez mała 2 tysiące wiernych. Dla nas wyjątkowe zainteresowanie wzbudziło ujrzenie ''cysterskiego akcentu'' w retabulum ołtarza głównego. Był to posąg św. Bernarda z Clarviaux, będącego największym z czcicieli Najświętszej Pani. Ujmującym widokiem były prawdziwe tłumy wiernych, przystępujących do Stołu Pańskiego. Po Mszy Św. wyruszyliśmy wzdłuż Dunajca ku górskiemu przejściu granicznemu. Towarzyszyły nam w drodze mi. in. Siostry Służebniczki Starowiejskie, u których również znaleźliśmy gościnę. Ku granicy zmierzało ponad 50 członkiń owego zgromadzenia. Pielgrzymowali również mieszkańcy, ubrani w folklorystyczne, góralskie stroje. Przy szlabanie granicznym zgromadziło się ponad pół tysiąca osób, z których część przybyła ze Słowacji. Miejsce modlitwy zostało ozdobione figurą Niepokalanej oraz obrazem Matki Bożej Pompejańskiej. O godz. 14 rozpoczęła się modlitwa różańcowa. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku (Dz 2, 6). Różaniec brzmiał w dwóch językach – polskim i słowackim. Gdy przed wiekami pod wieżą, której wierzchołek miał sięgać nieba (por. Rdz 11, 4) języki zostały pomieszane, tak dziś pod strzelistymi szczytami Pienin trwał cud Wieczernika, którego depozytariuszem jest Kościół mówiący językami świata.
Różaniec do granic stał się piękną ilustracją słów papieża Leon XIII, które zawarł w encyklice ,,Jucunda semper'': Oby Bóg zechciał – jest to Naszym gorącym pragnieniem – aby ta pobożna praktyka wszędzie powróciła na swoje dawne, honorowe miejsce! Oby w miastach i we wsiach, w rodzinach i miejscach pracy, wśród elity i prostego ludu, Różaniec cieszył się miłością i poważaniem jako znakomity wyróżnik wiary chrześcijańskiej i najskuteczniejsza pomoc zapewniająca nam Boską łaskawość.





Tekst i zdjęcia - fr. W.M.

 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl