Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu!
Będę wysławiał Twe imię po wieczne czasy!
(Ps 145,1)


W niedzielę 25 VI 2017 r. podczas południowej Eucharystii, br. Filip Kulka złożył uroczystą profesję monastyczną. Owe śluby wieczyste wyrażają chęć i gotowość neoprofesa do poświecenia swojego życia dla Chrystusa i Jego Kościoła w Zakonie Cysterskim. Jak to zostało opisane w Regule św. Benedykta: ,,Powinien jednak wiedzieć, że na mocy prawa, jakim jest Reguła, nie wolno mu od tego dnia opuszczać klasztoru, nie wolno mu też strząsnąć z karku jarzma Reguły, które tak długo rozważając mógł łatwo albo odrzucić albo przyjąć” (RB 58, 15 -16).

Gdy dzwonek na jutrznie rozpoczął zwoływanie mnichów wąchockich do chóru, wiadome było, że tego dnia pierwsza z modlitw liturgii godzin nie zakończy się w sposób tradycyjny. Ojciec opat Eugeniusz, tak jak przed pięcioma laty, zadał pytanie bratu Filipowi: ,,Czego pragniesz?”. Interlokutor zgodnie z kanonem odpowiedział: ,,Miłosierdzia Bożego i Zakonu”. Widoczną konsekwencją tych słów stało się poświęcenie przez opata kukulli - „szlachetnej szaty, którą święci nasi Ojcowie nakazali nosić wyrzekającym się świata na znak niewinności i pokory”. Św. Jan Kasjan widział w przyjęciu stroju zakonnego aktemosynę – pełne ogołocenie się od jakiekolwiek własności i zstąpienie w ubóstwo Chrystusa, gdyż jak napisał: ,,Rezygnacja z własnego majątku nie jest przykra dla tego, kto promieniując doskonałym ogołoceniem, dla Chrystusa wyrzeka się całego przepychu światowego”.

W samo południe rozpoczęła się Eucharystia, na którą oprócz mieszkańców Wąchocka i okolic, licznie przybyła rodzina i znajomi br. Filipa. Po Ewangelii ojciec opat wygłosił do zgromadzonych wiernych homilię, mówiąc o wyjątkowości i głębokim senesie powołania monastycznego: ,,Św. Benedykt w Regule, kieruje słowa do tych, którzy chcą kroczyć drogą życia zakonnego. A zatem do mnie i do ciebie bracie Filipie, jak i do każdego z naszej wspólnoty zakonnej mówi: Otwórzmy nasze oczy na przebóstwiające światło, a nasze uszy na głos Boży, który nas codziennie napomina wołając: Obyście usłyszeli dzisiaj głos Jego: ''Nie zatwardzajcie serc waszych''.. Następnie kaznodzieja kontynuował: ,,Cóż dla ciebie najmilszego, bracie Filipie, nad Boży głos zaproszenia? A zaprosił ciebie br. Filipie z daleka, z Brodnicy, k. Torunia. Gdzie wychowałeś się promieniach Matki Bożej – w parafii pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP i pod opieką św. Antoniego z Padwy, gdzie parafię i sanktuarium prowadzą ojcowie Franciszkanie. Na rozeznanie Twojego cysterskiego powołania do naszego wąchockiego opactwa, miał wpływ - między innymi - fakt, że w twojej parafii ojców Franciszkanów w Brodnicy misje święte prowadzili cystersi z Wąchocka. Bracie Filipie – na ten głos Bożego zaproszenia odpowiedziałeś. Oto dzisiaj potwierdzasz w sposób uroczysty tę odpowiedź”. Ojciec opat dodał również: ,,Mnich idący za swoim powołaniem patrzy na zgromadzenie braci w klasztorze jako na swoją rodzinę. Jak na rodzinę Bożą. Wie bowiem, że Chrystus jest obecny w klasztorze w sposób szczególny. Jest bowiem obecny wszędzie, gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w Imię Jego”. Swoją myśl orator rekapitulował: ,,Każdy z nas jest powołany do pełnienia woli Bożej – życiowego powołania. Czy to żyjąc w kapłaństwie, życiu konsekrowanym i zakonnym, czy jako laik w świecie i Kościele. Najlepiej jest, jeżeli ta droga życia każdego z nas jest zgodna z Bożym Prawem, z Dekalogiem i Ewangelią. (…) Idźmy i my w stronę nieba. Nie zniechęcajmy się na tej drodze. Bóg i niebo całe i Kościół Święty nam na tej drodze towarzyszy”.



Po homilii neoprofes wyraził swoją wolę jeszcze pełniejszego poświęcenia się Bogu, wiernego zachowania nakazów Ewangelii i Reguły, aby kroczyć ,,wąską i ciasną drogą, którą pokazuje tradycja Zakonu, przyrzekając swoją stałość, przemianę obyczajów i posłuszeństwo według Reguły świętego Ojca naszego Benedykta”. Po trzykrotnej afirmacji swej woli doskonałego pójścia za Chrystusem, brat Filip padał na twarz, a wnętrze świątyni wypełniła litania do Wszystkich Świętych. Po tej modlitwie wykonano zalecenie Reguły: ,,Brat przyjmowany ma w kościele wobec wszystkich przyrzec swą stałość, zakonność obyczajów swoich i posłuszeństwo, w obliczu Boga i świętych jego. Niech wie, że jeśli kiedykolwiek postąpi niezgodnie z przyrzeczeniem, będzie potępiony przez Tego z którego się naigrawa. Niech sporządzi dokument, o tym trwałym przyrzeczeniu, powołując się na imię świętych, których relikwie są w kościele i na imię obecnego opata. Dokument ten ma napisać własną ręką, gdyby zaś nie umiał pisać, niech inny przez niego uproszony napisze, a on sam ma znakiem podpisać i własną ręką położyć ma ołtarzu” (RB 58, 17 – 20). Z tego powodu neoprofes umieścił i podpisał na ołtarzu dokument o treści: ,,Ja brat Filip Arkadiusz Kulka, ślubuję moją stałość, przemianę obyczajów i posłuszeństwo, według Reguły Świętego Benedykta Opata i Konstytucji zatwierdzonych przez Stolicę Świętą, wobec Boga i wszystkich Świętych Jego, których Relikwie tu się znajdują, na tym miejscu, które zwie się Wąchock Zakonu Cysterskiego, zbudowanego ku czci Najświętszej Bożej Rodzicielki zawsze Dziewicy Maryi w obecności Eugeniusza Augustyna, opata wąchockiego”.





Następnie neoprofes skierował swą prośbę do Boga o pomoc w wypełnieniu złożonych przyrzeczeń, trzykrotnie powtarzając słowa: ,,Przyjmij mnie Panie, według Twojej obietnicy, a żył będę i nie zawiedź nadziei mojej”. Zwrócił się również do ojca i opata i profesów wieczystych z prośbą o modlitwę. Po tym, zgromadzona wspólnota śpiewem psalmu 51 wzniosła swe błaganie do Boga o miłosierdzie nad neoprofesem, aby Stwórca oczyścił i przygotował jego serce do przyjęcia darów Ducha Św. Potem nastąpił najważniejszy moment obrzędu – modlitwa konsekracyjna, w której Kościół potwierdził śluby zakonne. Zewnętrznym znakiem wieczystego oddania się Bogu było nałożenie kukulli, którą odtąd będzie używał neoprofes. Na tym zakończył się obrzęd uroczystej profesji, i rozpoczęła się dalsza część Mszy Św. - Liturgia Eucharystyczna.



Z okazji ślubów uroczystych składamy naszemu współbratu Filipowi najserdeczniejsze życzenia, posługując się słowami św. Bernarda:
,,Nie jednakową pełnią opływają
miłujący i Miłość,
dusza i Słowo,
oblubienica i Oblubieniec,
stworzenie i Stwórca,
spragniony i Źródło.
Chociaż stworzenie kocha mniej,
jest bowiem mniejsze,
to jednak jeśli kocha całym sobą,
niczego nie braknie tam,
gdzie jest wszystko”.



Fotografie - Andrzej Kalinowski
Tekst - fr. W. M.

 
Strona główna   Cystersi   Opactwo   Parafia   Patriotyzm   Galeria   Polecane   Kontakt Projekt i wykonanie www.imoli.pl